Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 25 lipca 2016

57. Sunset vibes

Krótko i na temat. 

Sesja z Martyną w plenerze. 

Zachodzące słońce maluje tak piękne obrazy, że sama nie mogę w to uwierzyć. Niby nic specjalnego-dziewczyna w rozwianych włosach, bez makijażu, bez konkretnej stylizacji a podoba mi się jeszcze bardziej niż miałaby mieć to wszystko. Chyba częściej zacznę to robić, zwłaszcza, że lato jest takie piękne... i chyba wychodzi mi to całkiem nieźle ;)


Oceńcie sami! :)












Ja to taki dodatek :D

Trzymajcie się! :)


sobota, 4 czerwca 2016

56. Ocal czyjeś życie!

Hej! 
Chciałabym poruszyć dość kontrowersyjny temat, który ma wielu zwolenników jak i przeciwników. Na wstępie zaznaczam, że nie mam zamiaru tutaj nikogo umoralniać jak i negować za jego własne zdanie. Chcę przybliżyć temat, ponieważ wiem, że wielu ludzi od niego ucieka, a jest na tyle ważny, ponieważ może uratować ludzkie życie, a więc... do sedna.
 DAWCA.  

To dzisiejsze słowo klucz. Nie muszę chyba tłumaczyć kim jest i jak ważną role pełni. Mam jednak wrażenie, że ludzie celowo omijają tak ważną kwestię, ale nie wiem dlaczego. Mam świadomość, że dla niektórych to kwestia religii, inni po prostu mówią "nie" i tyle choć uważam to za bezsensowne. Ludzkie życie jest bezcenne, o czym religia mówi, dlatego tym bardziej nie rozumiem tych dylematów. Poco mamy zabierać do ziemi zdrowe narządy? Bądźmy realistami, przecież nasze ciało z czasem się rozłoży i zjedzą nas robaki. Wiem, nie jest to "smaczne", ale taka prawda. Aby to uzmysłowić wyobraźcie sobie człowieka, który pragnie żyć, ale ma świadomość że i tak umrze. Tym człowiekiem jesteś ty. Wiesz, że czas umyka, żyjesz ze świadomością ostatnich chwil. Nie przeżyjesz szkoły, pierwszych zakochań, nie zobaczysz jak dorastają Twoje dzieci... bo? Bo ktoś kto mógłby pomóc zwyczajnie tego nie chce, albo o tym nie myśli. Okropność. Nigdy nie chciałabym doznać takiego uczucia i nikomu tego nie życzę.

Od dawna wiedziałam, że jeżeli tylko będę mogła uratować komuś życie zrobię to bez zastanowienia, dlatego też dla potwierdzenia mojej decyzji zarejestrowałam się na stronie DAWCA.PL
Rejestracja jest darmowa, płacisz jedynie za gadżety takie jak opaska, czy karta naprawdę symboliczne pieniążki. Zaglądnijcie na stronę, tam wszystko jest dokładnie opisane :) W zamian za to wiem, że mogę uratować komuś życie! Jestem z tego dumna i mam pewność, że nikt nie zadecyduje inaczej w razie nieszczęścia. To świadoma decyzja.

Podsumowując, bardzo Was proszę zastanówcie się jak ważne jest dla Was życie. Pamiętajcie, że kiedyś takiej pomocy być może Wy będziecie potrzebować. Nie sugerujcie się stekiem bzdur, które wypisują na forach "specjaliści od spraw życia", że jak podpiszecie oświadczenie to dziwnym trafem szybciej stanie się Wam krzywda... Szczerze, to aż się pod nosem zaśmiałam, bo większej bzdury chyba nigdy nie czytałam! 

Wszystkiego dowiecie się ze strony, którą podałam. Odsyłam także do Facebooka:

                                                                                <klik>


 Swój wywód zakończę słowami Jana Pawła II


 "Należy zaszczepić w sercach ludzi, zwłaszcza młodych, szczere i głębokie przekonanie, że świat potrzebuje braterskiej miłości, której wyrazem może być decyzja o darowaniu narządów".

Zdecydowałam, #NieZabieram







Udanego weekendu! :)





piątek, 27 maja 2016

55. Flower power

Cześć wszystkim!

Przychodzę do Was z kolorowym, kwiecistym, wiosennym wpisem :)
Jestem pewna, że zdjęcia spodobają się Wam tak samo jak mi, bo są takie... radosne i beztroskie.

Właśnie.

Choć jestem jeszcze bardzo młoda, to na tyle stara by stwierdzić, że ta beztroska przemija zdecydowanie za szybko. Mając niespełna 22 lata ja już za nią tęsknię! Czasami dosłownie marzy mi się latanie po wsi z najlepszą koleżanką, śpiewanie w polu piosenek godzinami, spanie pod namiotami, czy nawet palenie słomek po kryjomu tak, żeby przede wszystkim rodzice się nie dowiedzieli. To jedne z moich najlepszych wspomnień z dzieciństwa. Tym bardziej jest mi szkoda, że to tak szybko minęło bo widzę czym zajmują się obecnie małolaty (sory, ja też byłam gówniarą, jednak nie jarał mnie alkohol, fajki i posiadanie dzieci, skoro sama nim jeszcze byłam. Nazywajmy wszystko po imieniu). 
Całkiem niedawno marzyłam o samodzielnych decyzjach, o braku zakazów przez rodziców, o samodzielności. Teraz? Z każdym dniem uświadamiam sobie jak bardzo nieświadomi jesteśmy. Tyle razy słyszałam "zobaczysz jak to jest", "życie kosztuje", "nie zdajesz sobie sprawy co kryje za sobą dorosłość" - a wiecie co ja na to? Miałam to w dupie, a dzisiaj tego cholernie żałuję, bo przekonuje się codziennie o racji tych słów. Piszę to w ramach przestrogi, dla Was moi młodzi czytelnicy, jak i dla tych, którzy mają teraz podobne dylematy.

 Szanujmy i doceniajmy chwile, w których naszym jedynym problemem jest to, kiedy przyjść na obiad. Korzystajcie ile wlezie z tej beztroski! Każdy etap naszego życia jest po coś. Nie skracajcie sobie dzieciństwa, bo nagle zachciało się Wam bycia dorosłym, na to też jest czas - uwierzcie. 

















bluzeczka + spódniczka - nie pamiętam :D Sprawdzę jak będę w domu :D
trampy - bershka
opaska - Sinsay

Zdjęcia zrobiła mi niesamowita Jagoda. Odsyłam do strony :)


Prawda, że zdjęcia bajeczne? :)

sobota, 16 kwietnia 2016

54. Heels and I ;)

Siemaneczko!

Tym razem padło na Teatr Kochanowskiego i Kofeinę Foyer, którą niedawno otworzono. Zapewniam, że warto się tam wybrać bo jest to miejsce niezwykle klimatyczne, gdzie można fajnie spędzić czas z przyjaciółmi na pogaduchach.

Outfit nasunął mi się tuż przed wyjściem, kiedy to dowiedziałam się, gdzie idziemy :D Stwierdziłam, że jak Teatr to można sobie pozwolić na troszkę elegancji. W tym przypadku padło na szpilki i białą koszulę, ale żeby nie było aż tak elegancko dodałam bomberkę i spodnie z dziurami. Musi być akcent chłopczycy :D

Jak Wam się podoba? 
Mi bardzo! :)

Czekam na Was w komentarzach :)











Spokojnie, to nie ciąża, tak zdjęcie wyszło  :D




kolczyki - Tally Weijl
zegarek - Cropp
pasek - h&m
torebka - Atmosphere
buty - no name
koszula - C&A
bomberka - h&m
spodnie - Cropp


Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam na mój fanpage i instagram :) 



Buziaki,
P.

czwartek, 31 marca 2016

53. be my LILOU/ Opole

Przy okazji ostatnich zdjęć wybrałam się z Michałem na otwarcie nowego butiku Lilou w Opolu. Nie miałam pojęcia, że tworzą tak piękną i subtelną biżuterię.Teraz modny jest minimalizm, delikatne srebrne lub złote łańcuszki z zawieszką i to na tyle małą, że ledwo ją widać! Zdecydowanie lubię to i jestem przekonana, że przyciągnie nie jedną kobietkę, ba! nawet faceta! :) Dla Panów Lilou też coś ma ;)

Fajne jest to, że możliwe jest wygrawerowanie inicjału czy napisu, dzięki czemu biżuteria ta jest spersonalizowana i moim zdaniem ma jeszcze większą wartość.

Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do odwiedzenia Lilou w Opolu, lub ich strony internetowej

Mówię Wam, na pewno znajdziecie coś dla siebie zwłaszcza, że ceny nie są wygórowane! 
Te wszystkie łańcuszki, spinki, kolczyki, pierścionki, zawieszki - prześliczne! ;)

Zapraszam na małą fotorelację :) 












fot. Michał Nowotniak


I jak podoba Wam się?

Buziaki,
P.